19 lipca 2011

A ja wciąż Cię kocham Tato... [*]


... i przyrzekam, że nie przestanę.


10 komentarzy:

  1. Bardzo Ci współczuje.Bądz dzielna.Ściskam mocno:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mocno Cię przytulam. Bądź dzielna dla niego! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Od wczoraj czytałam Twojego bloga post po poście od końca. Pierwsze kilka miesięcy czytałam już kiedyś (stąd ten kaktusik), a teraz skończyłam...i tak strasznie mi przykro z powodu tej ogromnej straty. Rak jest okrutny nie tylko dla tego co odchodzi, ale dla wszystkich bliskich. Wiem, że żadne słowa nie ukoją Twojego bólu, ale widz, że chociaż się nie znamy polubiłam Cię bardzo i jestem z Tobą.
    Jestem pewna, że poradzisz sobie w tych ciężkich chwilach i na pewno będziesz oparciem dla bliskich Taty.
    Trzymaj się kochana :** i pamiętaj że jutro też zaświeci Słońce...

    OdpowiedzUsuń
  4. "Życie jest wieczne,
    Miłość nieśmiertelna
    a śmierć jest tylko horyzontem,
    poza który nie sięga nasz wzrok..."
    (*)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odejście zawsze boli... Nawet wtedy, kiedy wiemy, że wkrótce nadejdzie... Nie spodziewałam się że to już teraz :( :*:*
    Przykro mi Kalu...

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem co napisac ale wiem co czujesz niech Bog ukoi Twoj bol i smutek sciskam najmocniej

    OdpowiedzUsuń
  7. Proszę Pani aż nie wiem co napisać. Bardzo mi smutno bo czytałem wiersze Pani Taty to tak trochę jakbym znał Pani Tatę.
    Kuba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję, modlę się za tatę, pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przykro mi ...Ale śmierć nie jest końcem...Jest początkiem nowej lepszej drogi.

    Będzie dobrze.Masz Nas i Tomka.

    OdpowiedzUsuń