24 lipca 2011

Jest mi trudno... Wydarzenia ostatnich dwóch tygodni dość mocno mnie nadwyrężyły, ale muszę jakoś "dreptać" dalej, bo życie nie będzie stało w miejscu razem ze mną. Pogrzeb Taty odbył się wczoraj. Rozmawiałam z Mamą wcześniej i stanęło na tym, że nie pojadę. Podróż przez całą Polskę w zasadzie, w żaden sposób nie wyszłaby mi na dobre, bo to i droga daleka i wydatek nie mały, nie wspominając już o mojej psychice, która pewnie ucierpiała by o wiele bardziej niż jak zostałabym tutaj na miejscu, a i Tacie pewnie nie za bardzo by się podobało, że się tłukę taki kawał, skoro lepiej dla mnie jak zostanę. Pożegnałam Go tutaj po swojemu, zapaliłam światełko u siebie i choć nie kryjąc wyrzucam sobie trochę, że mnie tam nie było (uważam, że coś jestem Mu winna za to co dla mnie robił) to jest jak jest i pewnych rzeczy zwyczajnie nie przeskoczę choćbym chciała.
Martwię się też o Mamę, ale wierzę, że jakoś się podniesie, dla Taty, dla nas, dla siebie - podziwiam tę kobietę za siłę...

***

Kilka osób, dziwiło się pytało...  Dla mnie rodzeni są matka i ojciec. Ewa i Janek to mama i tata - dobrze mi z tym i nie chcę się z tego tłumaczyć... Tych dwoje robi dla mnie więcej niż ci, co powinni, dla obu stron (tzn dla mnie, Ewy i Janka) te "tytuły" są jak najbardziej na miejscu, więc jest jak jest i tak zostanie.

***

Słonko moje, Iwo, Czarna - dzięki za wsparcie... Alu - za wspólne milczenie... i wszyscy inni, którzy pamiętaliście również dzięki....

8 komentarzy:

  1. Kalu nie masz za co dziękować! Po to się ma przyjaciół:-) a ja się bardzzo ogromnie cieszę, że napisałaś rą notkę, bo jak sama piszesz "musisz jakoś dreptać". Wiem co to wszystko znaczy, wiem, że jest Ci źle ale pamiętaj, że masz mnie, że masz Mamę i zawsze możesz się wygadać.
    Trzymaj się:-) i czekam na kolejne notki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie dobrze Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cała przyjemność po mojej stronie :) Zawsze to coś. Nie zawsze najbliżsi są ci, którzy są najbliżej. Pozdrawiam serdecznie! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętaj że zawsze na mnie możesz liczyć:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro, że życie kończy się śmiercią, że wraz z nią przychodzi pustka po tej osobie, która była przy nas, niekoniecznie w danym momencie namacalnie. Pamiętaj Kalu, że twój Tato patrzy na ciebie i na pewno nie chce, abyś była smutna. On już nie cierpi, jest mu dobrze... Ja wiem, że to łatwo się pisze, chociaż wcale nie jest łatwo, bo sama wiem, że i mnie byłoby bardzo ciężko, gdyby nagle zabrakło mi kogoś bardzo bliskiego. Do dnia dzisiejszego (choć minęło już tyle lat), nie mogę pogodzić się z tym, że nie mam już przy sobie babci (chociaż była daleko), że zabrano mi ją bezpowrotnie - w tym życiu. Wierzę, że patrzy na mnie z góry, że czeka tam, aż kiedyś znowu będzie mogła mnie przytulić... Śmierć to jest nic, przechodzi się tylko do pokoju obok...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana ściskam pamiętaj że zawsze możesz liczyć na mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana coreczko
    cche Ci podziekowac za stronke Janka ,
    Ciesze sie ze jestes silna i nie cofasz sie do tyłu(chociaz juz troszeczke mialas watpliwosci)
    Ja wierze w Ciebie i Janek tez patrzy na Ciebie z gory,
    Dziekuje ze jestes ,a jestes Kochana

    OdpowiedzUsuń
  8. ,,(...) bo odeszli po to by żyć i tym razem będą żyć wiecznie''
    Wiem, że trudno pogodzić się ze śmiercią bliskiej nam osoby ale trzeba nam wierzyć, że Im jest tam dobrze... Że są szczęśliwi i wciąż są przy nas..
    Ściskam i serdecznie Cię pozdrawiam Kalo :*

    OdpowiedzUsuń