7 lutego 2011

Dawno o Szyszce nie było a mi właśnie przypomniało się parę jego tekstów, tak więc gdyby ktoś z Was nie lubił poniedziałku - my tak z rozpędu chętnie poprawimy komuś humor.

***

Sytuacja dawna bo wczesno - sylwestrowa. Chłopcy wrócili od babci, T. już  u mnie był, a że
Szyszek w T. zakochany prawie tak mocno jak ja siedzi obok i trajkocze pokazując jakie to prezenty od mikołaja dostał. Wyciąga po kolei wszystkie słodkości z torby i nagle trafia na czekoladowego mikołaja (tego typu) któremu niestety po drodze ukruszyła się głowa. Mały popatrzał na niego (tzn na mikołaja) przez chwile i z troską w głosie rzecze: "Smutno mu.... Więc się załamał..."

***

Sz: Toooomeeek! A jak ty masz na nazwisko?
T: (tu pada nazwisko) w szkole mówili na mnie serek.
Sz: Serek...? A nie możesz nazywać się kiełbaska...?

***

Szyszek woła Kubelusza do drugiego pokoju:
- Chodź się pobawimy w czerwonego kapturka... Ja będę czerwonym kapturkiem, ty babcią a wilk będzie niewidzialny...

***

Na koniec zagadka: zgadnijcie co on ma za uszami... :) Jakość jak zwykle słaba, bo zdjęcie robione telefonem, ale da się dostrzec ten szczegół (zdjęcie można powiększyć wystarczy na nie kliknąć).
W woli wyjaśnienia inspiracją do tego był dla Szyszki Juliusz Cezar z bajki o Asterix'ie, który to cyt."Też takie coś miał".

3 komentarze:

  1. Hihi, Szyszka jest dobry, buziak dla niego. Zabij mnie, a ja nie wiem, co on za tymi uszami ma :D

    OdpowiedzUsuń

  2. AGUSIA MĘCIŃSKA
    13:33:00
    HEJ KAROLKO.
    13:33:23
    JAK TAM NASZ BLOG?
    13:33:43
    POZDRAWIAM.
    13:33:50
    PA.
    13:33:58
    AGA.
    13:35:47
    ZROBISZ TEN BLOG? JAK NIE TO TRUDNO.
    13:36:44
    URAZIŁAM CIĘ? TO PRZEPRASZAM... WYBACZ.
    13:36:55
    BUZIAKI.




    AGUSIA MĘCIŃSKA
    13:57:19
    JAK CI IDZIE PRACA NAD MOIM BLOGIEM O STASIU TARKOWSKIM? PRZENIOSŁAŚ GO? CZY NIE? JAK NIE, TO NIE SZKODZI KAROLCIU.
    13:57:54
    POZDRAWIAM.
    13:58:01
    PA.
    13:58:08
    AGA.

    PS MASZ FAJNEGO BLOGA.

    OdpowiedzUsuń