8 marca 2010

Zawiesiłam się...

Nie wiem jak to nazwać... Rutyną? "Wiosennym" przesileniem? Przemęczeniem materiału? Jak to się dzieje, ze czasem człowiek stanie jakby w miejscu (mimo, że życie toczy się z jego udziałem) i nijak nie jest w stanie się z tego otrząsnąć? - nie wiem i chyba nie chcę się dowiedzieć... - nieprzyjemny mi ten stan. Nawet pisać tutaj się nie chciało, a w zasadzie nie specjalnie było o czym...
Marazm emocjonalno - egzystencjalny, który się mnie parę dni temu uczepił ma się już chyba ku końcowi.
Weekend spędzony na uczelni. Zajęcia od 8 rano do 6/7 wieczorem dają w kość, a już zwłaszcza jeśli tyle godzin spędza się w zasadzie w jednej pozycji, zmieniając ją jedynie w czasie wycieczki na wyższe piętro w celu skorzystania z wc, które można określić jako "przystosowane" (celowo w cudzysłowiu)gdyż jak wjadę tam wózkiem to praktycznie nie ma gdzie nogi postawić, a jak się już uda wstać trzeba uważać żeby nie walnąć się głową o przykręconą zbyt blisko sedesu poręcz. W rezultacie tego wszystkiego bliżej wieczora dostaje się głupawki i nic już do głowy wejść nie chce. Wczoraj jak wróciłam po tych dwóch dniach do domu, zjadłam i padłam zasypiając koło 18. Nie był to szczerze mówiąc dobry plan, bo obudziłam się przed 21 i do późnej nocy Morfeusz odwiedzić mnie już nie chciał a dziś rano nie chciało mi się wstać.
Widać już pierwsze oznaki wiosny - bardzo nieśmiałej - wczoraj w drodze na zajęcie słyszałam pierwszy raz w tym roku świergoczące ptaki, śnieg nadal pruszy czasem, ale zaraz topnieje - dobrze... oj chcę już tego ciepełka...

Dziś nasze święto Babeczki więc:


Nutka na dziś:



Kolejna którą bardzo lubię... za nic - po prostu...

3 komentarze:

  1. Kochana coreczko -nie jestes sama z takim nastrojem.
    Mnie tez cos dopadlo i nic mi sie niechce,gdybym nie musiala wychodzic z domu pewnie bym tak przesiedziala ,albo przespala.
    Mnie sie nigdy nie zdarzalo robic sobie drzemek w ciagu dnia ,bo bylo mi szkoda czasu,a teraz ledwo wejde do domu rzucam sie na łóżko i zasypiam.
    Juz chyba wszyscy czekamy na cieple wiosenne powietrze.

    Ja Tobie rowniez skladam życzenia z okazji dnia kobiet,a melodia fajna ,fajnie sie slucha piszac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś każdego melancholia ostatnio łapie... A Tobie Kalu życzę spełnienia marzeń i wszystkiego co tylko pragniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję babeczko, i tego samego życzę :D
    Czyli, żeby się załatwić człowiek mógł komfortowo, musi się nieźle nakombinować...

    OdpowiedzUsuń