25 października 2009

Może być ciekawie...

To co się ze mną dzieje naprawdę przestało już być śmieszne. Od dłuższego czasu miałam kompletnie rozregulowane wizyty @ (przerwy od 28 do nawet 40 dni - przychodziła sobie jak chciała) 10 września byłam u gina po tabletki i do dziś nie zdołałam wziąć ani jednej, mimo że mam przepisane trzy pudełka. Dlaczego? Ostatnią @ miałam 24 sierpnia i od tamtej pory nic, a to już 2 mies jest. Dni leciały a ja sobie na Wielmożną Panią (czyt. @) czekałam. Dopiero wczoraj jak zaczęłam sobie liczyć, ogarnęło mnie przerażenie niemal. Ciąża? Choroba? Cholerka co jest grane? - ani jedno ani drugie na dzień dzisiejszy nie byłoby mi specjalnie na rękę - no ale jak w końcu będę coś wiedzieć powinno być spokojniej... I może z tego wszystkiego to ja "wynajduję" to u siebie ale:
- brzuch mnie pobolewa troszkę jak na @ ale tej nadal nie widać (co usprawiedliwiam sobie tym, że skoro dotąd bywała jak chciała to muszę sobie na nią jeszcze troszkę cierpliwie poczekać)
- po jedzeniu mi się odbija (zawsze miałam wrażliwy żołądek)
- zmierzyłam dziś temperaturę - 37,3 (teraz "pora" wirusowa więc może coś podłapałam, chociaż kataru, kaszlu czy innych objawów przeziębienia nie ma)
- coraz częściej "czuję, że mam piersi"

Testu nie robiłam bo nie mam odwagi, do lekarza kolejka na 2-3 tyg a na prywatnego kasy brak. M. nic jeszcze nie wie - nic nie powiem póki się nie dowiem co i jak.
Pewnie i tak zbyt długo nie wytrzymam i zrobię ten test...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz