26 stycznia 2010

Bez pomysłu na tytuł, acz istotnie

Zastanawiam się nad sensem bytności tego miejsca... Zawzięłam się na poważne zmiany w swoim żywocie i obawiam się, że może się tutaj zrobić zbyt prywatnie. Zawsze pisałam o sprawach aktualnych, o tych z przeszłości niewiele wspominając, a teraz gdy zdecydowałam się z nimi skonfrontować, ciężko by było nie pisać o tym również na blogu.Zmieniło by się motto, charakter i nie wiem czy jest sens nadal to ciągnąć...
Przeniosę na hasło... albo go usunę w ogóle...
Dużo we mnie różnych emocji, których póki co nie potrafię poukładać, a jestem osobą wg której wszystko musi być jasne i dać się wytłumaczyć,choć gdzieś podświadomie wiem, że nie zawsze to możliwe...
I strasznie dziwnie się czuję z tym wszystkim... chyba wręcz niedobrze...
Nie wiem... zobaczę jak się sytuacja rozwinie...

Dopisane nazajutrz o 12:12 WAŻNE!

Bloga nie usunę, jedynie zahasłuję, a że "to, to" wymaga czasu i przeniesienia na inny portal blogowy (onet funkcji założenia hasła niema - a szkoda...) zrobię to za jakiś czas - również ze względu na leniwe działanie mojego internetu (przez ten mróz chodzi sobie własnymi ścieżkami) - choć znając swój upór i tak przeprowadzę się prędzej niż mnie samej się wydaje.
Szkoda mi nawet przenoszenia tego mojego kątka. Zanim znajdę sobie jakiś dogodny portal i nauczę się go chociaż jako tako obsługiwać, zapewne minie trochę czasu. Poza tym hmm... tutaj umiałam zadbać o estetykę, a gdzie indziej będę musiała zdać się na jakiś nędzny gotowiec względem wyglądu...

No ale cóż hasło musi być i koniec kropka, tak więc:

Z serii ogłoszeń parafialnych:

* Nie cofnę się już, jak się powiedziało "a" to trzeba dotrwać do końca alfabetu. Boję się własnych wspomnień, ale nie będzie "w tył zwrot", w razie gdybym chciała wiać uprzejmie proszę o upomnienie - a nieraz trzeba ostro.
* Na razie zostaję tutaj, ale zmienię co nieco
* Będę się powoli przenosić na inny pokoik
* "Wpuszczę" tam parę osób, więc na dobrą sprawę nie zniknę na dobre

AMEN...

Wytrzymam...
... i życie będzie pachniało rumiankiem...

1 komentarz:

  1. Wytrzymasz Kala ,ja to wiem ,jestes silna
    ciesze sie ze tu jestem
    pozdrawiam Cie serdecznie
    Jestem z Tobą

    OdpowiedzUsuń