14 listopada 2009

Drogie Panie, mili Panowie!

Teatrzyk Domowa Gęś ma zaszczyt przedstawić mini sztukę komediową pod wdzięcznym tytułem
"A skąd on będzie wiedział?"

Występują (w kolejności wiekowo rosnącej):
-Sz. (brat mój własny, najmłodszy, występujący również pod pseudonimem "Szyszka" - lat 4,5)
-R. (brat mój własny, we wcześniejszych notkach wspomniany - lat 20)*
-K. (czyli krótko mówiąc - ja)

Prolog:
Szyszka chory, do przedszkola się nie udał. K. pędzi dziecku z odsieczą jakoby biedaczek nie chodził cały dzień głodny i z "gilem do pasa".**

Akt 1:
Rzecz dzieje się w dziecinnym pokoju.
Po wstępnym przywitaniu, ubieraniu i śniadaniu Szyszka razem z K. zabierają się za budowanie zagrody z klocków, dla wydobytej wcześniej spod łóżka plastikowej żyrafy.

K: Może teraz żółty klocek?
Sz: Niee, nie zółty bo to dziewcyński jest, nie wies?***
K: Aha, a zielony może być?
Sz: Tak.
K: A co ty tam robisz?
(pyta smyka zajmującego się ewidentnie nie klockami, co ciekawsze, nawet nie żyrafą, a dłubaniem sobie palcem w nosie)

Sz: Nic
K: Szyszko, jeśli masz coś w nosku, to trzeba wydmuchać, a nie wkładać paluszki - to nie ładnie... Chodź mam chustkę - wydmuchamy.
Sz: Dobja [czyt. dobra]
Po czym odwraca się plecami i dłubie dalej zerkając co chwilę z ukosa czy K. nie widzi.

Akt 2:
Inny pokój.
R. siedzi przy komputerze, Sz. ogląda bajkę, a K. korzystając chwili wyciąga książkę i siada na rozłożonym łóżku. Gdy bajka się kończy Sz z rozbiegu wpada na K. ściskając ją z całej siły za szyję i obsypując całusami.

R: Szyszko, ty tak jej nie całuj bo M.**** będzie zazdrosny.
Sz: (z błyskiem w oku) A skąd on bendzie wiedział?

Akt 3:
Przedpokój.
R. ubiera buty, bo idzie do sklepu.

R: Szyszko, kupić ci coś?
Sz: (szeptem) Taak, batonik.
R: Milkiway'a?
Sz: Nie. (dużo głośniej) Ten kajmej, ciastko, kociejadaaaaa [karmel, ciastko, czekolada*****]

Epilog:
A ja tam byłam i kawkę piłam - śmiechu było co niemiara.

Ukłony.

Przypisy:
* Istnieje również brat mój własny środkowy (lat 8), ale do sztuki go nie zaaranżowano, ponieważ był w szkole.
** A byłoby to możliwe, jeśli zostałby z R. sam, bo ten zawsze "ma coś ciekawszego do roboty"
*** Pisownia w całej sztuce zgodna z oryginalnymi wypowiedziami. Tłumaczenia do trudniejszych zwrotów zamieściłam w kwadratowych nawiasach.
**** Wspominany często najbliższy memu sercu mężczyzna
***** Tekst z reklamy batona Twix (przyp. tłum.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz