Strasznie dlugo nie pisalam nic konkretnego. Wszystko z braku (standardowo) czasu i (mniej standardowo) internetu. Teraz tez pisze przez telefon, pierwszy raz zreszta,wiec wybaczcie brak polskich znakow i ewentualne bledy.
U mnie standardzik, ze tak powiem - praca, szkoła,dom(y) i tak na okraglo.
(właśnie wyczaiłam jak ustawić polskie znaki) :)
Szkoła super - wybór kierunku był oczywisty jak tylko zobaczyłam spis - terapia zajęciowa. Nikogo chyba nie zaskoczę stwierdzeniem, że to bardzo moja bajka. Rodzina odradzała mi tą szkołę mówiąc, że będę mylona z pacjentem, ale jam uparta jest bestia no i robię swoje. Zajęcia super,grupa też (właściwe osoby na właściwym miejscu) . Nie bya nam potrzebna żadna integracja, ani docieranie się - wyszło zupełnie tak jakbyśmy znali się od dawna. Bywa trudno... Bywa i tak, że jesteśmy zaskoczeni tym co może nas później spotkać w pracy, a i tak język migowy w skali najtajniejszych zajęć zajmuje szczyt podium i wszystkim łącznie ze mną ciągle go mało. Póki co,zaczynam się rozglądać za jakąś praktyką i mimo, że wybór rodzaju miejsc jest sporo, to jeszcze nie wiem na co finalnie się zdecyduję- pożyjemy, zobaczymy jak to mówią.
Jak na na mało sprzyjające warunki do pisania, to całkiem sporo mi wyszło no nie?
Bywajcie i do następnego :)
Dobrze, że uczysz się tego co lubisz, co sprawia Ci frajdę bo to bardzo ważne. A jak w dodatku fajni ludzie są w grupie to już naprawdę jest dobrze.
OdpowiedzUsuńPodziwiam, że dałaś radę napisać post na telefonie, ja chyba wymiękłabym ;)
Pozdrowienia!