28 sierpnia 2013

Zepsułam dziś tramwaj

O taki zapsułam (zdjęcie z neta)


- tego jeszcze nie grali
Podjeżdża tramwaj nr 6, wciskam guziczek wysiada do mnie pani motornicza (motorniczy?), rozkłada rampę, wjeżdżam ci ja sobie kulturalnie do środka i niby wszystko ładnie, pięknie, ale tramwaj dłuższą chwilę ruszyć z miejsca nie raczy.

Przyjechali panowie z naprawy. Rampa raz rozłożona nie domyka się do końca z powrotem więc odjechać się nie da bo jest jakiś czujnik. Jak to już zostało zrobione, to się okazało, że drzwi się nie chcą zamknąć - trzeba było wysiadać i czekać na następny, a biedny chory bimbaj odstawiono do bazy...

3 komentarze:

  1. a to ci dopiero!!!!!!!!!!!!!Kala psujka!!!!!!!!hahaha

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihihi, jednym słowem bubel a nie tramwaj :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uśmiałam się szczerze. Jak ja kocham ten Twój język Kaluś :)

    OdpowiedzUsuń