Wczorajszy dzień spędzony z najstarszym małpiszonem - bratem (l. 21) zaowocował w taką oto konwersację:
ja: R. jedz jak człowiek, w kuchni cię słychać... (mlaszcze tak, że nawet nie wiem jakiego słowa użyć, żeby to określić)
R: no przecież jem
ja: pójdziesz gdzieś kiedyś z dziewczyną do restauracji albo na ciacho i ci ucieknie bo się przestraszy
R: dziewczyny nie są od chodzenia do restauracji tylko do ru**ania
Witki mi opadły... znacznie poniżej kostek...
***
Ehh, mężczyźni...
OdpowiedzUsuńDo czego służy kobieta, hmm do tego, aby facet jej służył ;)
No tak, wypowiedź typowego mężczyzny :P
OdpowiedzUsuńNo co zrobisz... A ja bym na to zripostowała - "kto nie ma w głowie, ten ma w...." :)
OdpowiedzUsuń