28 lutego 2011

Do czego "służy" kobieta?

Wczorajszy dzień spędzony z najstarszym małpiszonem - bratem (l. 21) zaowocował w taką oto konwersację:

ja: R. jedz jak człowiek, w kuchni cię słychać... (mlaszcze tak, że nawet nie wiem jakiego słowa użyć, żeby to określić)
R: no przecież jem
ja: pójdziesz gdzieś kiedyś z dziewczyną do restauracji albo na ciacho i ci ucieknie bo się przestraszy
R: dziewczyny nie są od chodzenia do restauracji tylko do ru**ania


Witki mi opadły... znacznie poniżej kostek...

***

3 komentarze:

  1. Ehh, mężczyźni...
    Do czego służy kobieta, hmm do tego, aby facet jej służył ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, wypowiedź typowego mężczyzny :P

    OdpowiedzUsuń
  3. No co zrobisz... A ja bym na to zripostowała - "kto nie ma w głowie, ten ma w...." :)

    OdpowiedzUsuń