8 października 2010

Można by rzec: "Wreszcie nadeszła ta chwila" - kiedy to Kala parę słów napisze. "Parę" w dosłownym tego słowa znaczeniu, bo znów na prędce,  więc krótko rzecz ujmując:
  • Wspomniana w poprzednim poście wizyta u psychologa nie odbyła się. Co ciekawsze to nie ja nawaliłam i choć miałam ochotę - nie zwiałam. Wstałam rano trochę na siłę, ale wiedziałam, że jak powiedziałam "A" to i "B" powiedzieć by należało, więc zebrałam się i udałam do gabinetu. Po drodze zmarzłam niesamowicie, ale potraktowałam to jako naukę na następny raz żeby cieplej się ubrać. Po wejściu do budynku z jednej strony ulga - bo cieplej, a z drugiej strony kląć mi się chciało z powodu podnośnika na schodach, który przez dłuższą chwilę nie miał ochoty ruszyć z miejsca, podczas gdy ja "miałam ochotę" znaleźć się te parę schodków wyżej. W końcu udało się. Kolejna wycieczka windą - już spokojnie, jadę sobie w stronę gabinetu i co widzę? Na drzwiach karteczka - że doktorka na zwolnieniu, do 1 października... Ręce mi opadły dosłownie poniżej kostek... Zrywam się bladym świtem, lecę jak ta głupia żeby być chwilę przed czasem a tu takie coś... Nie byłabym taka wściekła, gdyby nie to, że gdy się zapisywałam na to spotkanie pani z rejestracji poprosiła o nr telefonu zapewniając, że gdyby coś się zmieniło, to dadzą znać...  Na następną wizytę jeszcze się "nie odważyłam" zapisać, ale się zapiszę - słowo!
  • Przez cały poprzedni tydzień męczyło mnie choróbsko. Angina - standardowo, ale mimo problemów ze zbiciem dość wysokiej gorączki obeszło się bez antybiotyku.
  • Jutro czeka mnie fajny wypad. Zgadaliśmy się w kilka osób z liceum na wspólny spacer - spacer iście  sentymentalny :)
  • Przez dwa dni znów bawiłam się szablonem i wyszło chyba fajnie - photoshop to jednak fajny wynalazek, a tym bardziej fajnie jest umieć coś w nim zrobić hehe :) - ja dopiero eksperymentuję.
Jako, że udało mi się napisać i tak sporo więcej niż myślałam życzę moim tutejszym gościom miłego dnia, pozdrawiam i do następnego! :)

PS. Dawno nie było muzycznie, tak więc dziś nadrabiając nieco - kolejne dwie piosenki z moich "naj":

T., Słonko, natchnąłeś mnie wczoraj :)


i kolejna...

4 komentarze:

  1. Serdeczności :)
    Szablon bardzo sympatyczny, miły dla oka
    i łagodny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna jest ta nowa szata graficzna :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kallu masz śliczny blog, jesteś kochaną osobą, ale martwi mnie Twoje milczenie. Nie bywasz na gg, nie piszesz też notek, na które tak czekam.
    Proszę odezwij się.
    Sercem przytulam i pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń