- Wspomniana w poprzednim poście wizyta u psychologa nie odbyła się. Co ciekawsze to nie ja nawaliłam i choć miałam ochotę - nie zwiałam. Wstałam rano trochę na siłę, ale wiedziałam, że jak powiedziałam "A" to i "B" powiedzieć by należało, więc zebrałam się i udałam do gabinetu. Po drodze zmarzłam niesamowicie, ale potraktowałam to jako naukę na następny raz żeby cieplej się ubrać. Po wejściu do budynku z jednej strony ulga - bo cieplej, a z drugiej strony kląć mi się chciało z powodu podnośnika na schodach, który przez dłuższą chwilę nie miał ochoty ruszyć z miejsca, podczas gdy ja "miałam ochotę" znaleźć się te parę schodków wyżej. W końcu udało się. Kolejna wycieczka windą - już spokojnie, jadę sobie w stronę gabinetu i co widzę? Na drzwiach karteczka - że doktorka na zwolnieniu, do 1 października... Ręce mi opadły dosłownie poniżej kostek... Zrywam się bladym świtem, lecę jak ta głupia żeby być chwilę przed czasem a tu takie coś... Nie byłabym taka wściekła, gdyby nie to, że gdy się zapisywałam na to spotkanie pani z rejestracji poprosiła o nr telefonu zapewniając, że gdyby coś się zmieniło, to dadzą znać... Na następną wizytę jeszcze się "nie odważyłam" zapisać, ale się zapiszę - słowo!
- Przez cały poprzedni tydzień męczyło mnie choróbsko. Angina - standardowo, ale mimo problemów ze zbiciem dość wysokiej gorączki obeszło się bez antybiotyku.
- Jutro czeka mnie fajny wypad. Zgadaliśmy się w kilka osób z liceum na wspólny spacer - spacer iście sentymentalny :)
- Przez dwa dni znów bawiłam się szablonem i wyszło chyba fajnie - photoshop to jednak fajny wynalazek, a tym bardziej fajnie jest umieć coś w nim zrobić hehe :) - ja dopiero eksperymentuję.
PS. Dawno nie było muzycznie, tak więc dziś nadrabiając nieco - kolejne dwie piosenki z moich "naj":
T., Słonko, natchnąłeś mnie wczoraj :)
i kolejna...
Houk! :D
OdpowiedzUsuńSerdeczności :)
OdpowiedzUsuńSzablon bardzo sympatyczny, miły dla oka
i łagodny :)
Śliczna jest ta nowa szata graficzna :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńKallu masz śliczny blog, jesteś kochaną osobą, ale martwi mnie Twoje milczenie. Nie bywasz na gg, nie piszesz też notek, na które tak czekam.
OdpowiedzUsuńProszę odezwij się.
Sercem przytulam i pozdrawiam cieplutko!