Od rana zbieram się, żeby skreślić parę słów i wciąż mam jakieś ale... Niecałe 3 dni raptem mnie nie było a na gg już mam znaki, że się ludziska (to tak pieszczotliwie) stęsknili: "Co się dzieje?", "Karolina, wszystko ok?"... "Zagrożono" mi nawet, że jeśli się nie odezwę rozpocznie się strajk :)- zewsząd płynie do mnie pozytywna energia i zapewnienie, że sama nie zostanę - miło... :)
Co u mnie? M. ma urlop więc korzystamy z wolności... Wypucowaliśmy mieszkanie, łącznie z praniem firanek, odsuwaniem mebli itp. Okna mamy tylko nie umyte, ale to mija się z celem póki trzyma mróz. Teraz czas nam mija przyjemnie i razem. Nadrabiamy zaległości w przytulaniu, sporo czytamy i gramy (na gitarach), spacery póki co odpadają z racji moich "bioderek kochanych", które po zmarznięciu nie dają mi żyć, więc wolę nie ryzykować, choć i tak jest już lepiej i przynajmniej mogę chociaż JAKO TAKO spać.
Wczoraj usuwali nam dźwigiem śnieg z dachu huk, ciemno - nie wiedzieliśmy co się dzieje, a potem zaśmiewaliśmy się, że teraz śnieg nam dodatkowo okna uszczelni...
Dziś na tyle w skrócie (coś ciężko mi się pisze), może jutro zbiorę się żeby napisać coś więcej
Pozdrowionka
I ja kukałam, i się dokukałam :) Myślałam, że się zamknęłaś w sobie, albo coś ;)
OdpowiedzUsuńI ja nabyłam misję na sprzątanie, ale jeszcze nie tak dokładnie, bo zniżać się za bardzo nie mogę, tych mniejszych paprochów udaję, że nie widzę ;)
Nie przepracujcie się też ;)
Oj ten śnieg to jakiś koszmar... Jeszcze jakby był suchy, a tu takie mokre paskudztwo... Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru ;)
OdpowiedzUsuńTa zima chyba wszystkim dala sie we znaki,
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cie serdecznie
Kochana u mnie tez by sie przydalo takie sprzatanie:) Ostatnio zabralam sie za mycie okien ale zaczelo lac wiec se odpuscilam!Pozdrawiam www.nasza-czworka.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuń