![]() |
| Z dedykacją dla cioci Salanee :) |
Kolejną sprawą są moje łzy (dla nie wtajemniczonych nie płaczę nawet jeśli mi się chce - taka blokada, nie wdając się w szczegóły). Padła propozycja, żebym już zaczęła terapię dla DDA w grupie, bo akurat kwestii łez nie poruszę jeśli nie zacznę od problemu w zalążku, czyli dzieciństwa z ojcem-alkoholikiem właśnie. Dostałam tydzień na przemyślenie sprawy i w poniedziałek będę wiedzieć już coś więcej. Jestem już zdecydowana - chcę pójść na tą grupę. Nie powiem, że nie mam pietra, bo mam zwłaszcza, że nie umiem się otwierać przed ludźmi tak po prostu (to może dziwne, ale tu na blogu jest mi łatwiej, najprawdopodobniej dlatego, że nie jest to bezpośredni kontakt i zwyczajnie Was nie widzę) potrzebuję czasu na adaptację, zanim sama z siebie powiem co mi przysłowiowo na serduchu leży. Tu też podobno jest zmiana - na terapii jestem śmielsza i bywa, że sama z czymś "wyskoczę" a co za tym idzie nie wszytko trzeba ze mnie wyciągać - aż dziw, że zajęło to aż tyle czasu (od niespełna 8 miesięcy na tą terapię chodzę przecież) to wydaje się być bardzo długo i w związku z tym czuję się dziwna tzn. ludzie radzą sobie z problemami sami, albo szybko a ja... ech...
***
O Matyldo - jaki ten nowy blogger dziwny... Ciężko się połapać...

Kala ludzie wcale nie radzą sobie tak łatwo, uwierz mi. Ja sama kiedyś uważałam się za babę nie dozłamania, a w tej chwili leczę się na depresję jużpiąty miesiąc :( Ja teżtak mam, że na blogu jakoś łatwiej i tu można stworzyćtaką dogodną atmosferę i zostawić wszystkie smutki za progiem...w życiu niestety ciężko.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że terapia pomaga...na te spotkania DDA idź koniecznie, mam znajomych którym to życie odmieniło.
Buziaki :**
cieszę się że jest Ci coraz lepiej:) Trzymam kciuki żeby było jeszcze lepiej:)
OdpowiedzUsuńPiekna macie jesien tego lata ;) to prawda hehe ale super to ujelas hehehe
OdpowiedzUsuńBuziak wielki i dbaj o siebie :)
Szyszka!!! Kask pierwsza klasa. Teraz żaden upadek, czy też kamień wypadający spod koła ci nie straszny! Moja Amelka na pewno weźmie z ciebie przykład. Brakuje ci jeszcze rękawiczek rowerowych, żeby rączki nie ślizgały się po kierownicy. Na pewno w przyszłości nadrobisz :)
OdpowiedzUsuńKala, wzorowa siostra :)
U nas wczoraj pogoda była, a dzisiaj coś się niebo buntuje. Ja mu dam!
Pozdrawiam i buziam i nie daj się i.. no! :)