3 godz temu odprowadziłam T. na autobus do domu... Wszystko co dobre prędko się kończy niestety... Nie sądziłam w zasadzie, że uczucia mogą być tak bolesne... trudne... mimo że piękne... Pierwszy raz doświadczam miłości na odległość i widzę że jeszcze sporo muszę się nauczyć, do wielu spraw nabrać większego dystansu... Damy radę Słońce, co...?
Miłość boli... Ale jest piękna.. Odległości dają dużo:* Dacie radę.
OdpowiedzUsuńKochana coreczko ,ze milosc na odleglosc moze przetrwac to my z tatą jestesmy tego zywym dowodem i jestesmy dla Ciebie przykladem i napewno mamy wieksza odleglosc od siebie niz Ty ze swoim sloneczkiem.Juz 3 lata jestemy razem i nie ma takiej opcji zeby bylo inaczej.Zycze Wam coreczko zeby to piekne uczucie nigdy nie zgaslo a Twoje sloneczko swiecilo coraz jasniej
OdpowiedzUsuńKalu, ja również życzę Wam
OdpowiedzUsuńwszystkiego pięknego,
dobrego, pełnego.
Serdecznie pozdrawiam :*
Ja wierzę że dacie radę :)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że dacie radę!!!
OdpowiedzUsuńMiłość na odległość jest naprawdę bardzo trudna, ale wszystko zależy od Was. Kochacie się, więc na pewno dacie radę
OdpowiedzUsuńWszelkiego dobra, pozdrawiam bardzo serdecznie! :)
OdpowiedzUsuń